Jakie są obecnie najpewniejsze metody inwestycji?

fundusz inwestycyjny informacje biznesowo - ekonomiczne inwestowanie inwestycje w przyszłość oszczędzanie strategie inwestowania

Jednym z powodów, dla których tytułowe pytanie pozostaje szczególnie interesujące w roku 2017, jest specyficzna sytuacja związana ze stopami procentowymi. Jak wiadomo, te nadal twardo trzymają się na poziomie 1,5%, mimo że inflacja w tym roku odbiła się od dna (a właściwie poziomu poniżej zera) i przeskoczyła próg 2%. A efekt tego jest jasny – w tym momencie na pewno domyślnym rozwiązaniem dla miłośników inwestowania swoich nadwyżek nie są już lokaty. Może za parę lat się to zmieni, niemniej rok 2017 oznaczał wręcz stratę dla każdego posiadacza lokaty, bo ceny tych samych dóbr wzrosły bardziej, niż ich majątek zostawiony w banku. Oczywiście, zawsze lepiej zarobić te 1,5%, niż nic, jak to bywa na zwykłych kontach osobistych, ale też nie ma powodów do radości tylko z racji tego, że udało nam się zminimalizować straty. Niedzielny inwestor może więc pytać się: co zamiast lokaty jest teraz podstawową, bezpieczną, solidną opcją na przechowywanie pieniędzy? W mediach najczęściej przewija się kwestia obligacji. Niemniej i one wcale nie są obecnie zbyt pewnym źródłem realnego zysku.

Skarbonka na twoje pieniądze? Ani to bezpieczne, ani nie oferuje zysku wyższego niż inflacja. Źródło: Pixabay.com.
Skarbonka na twoje pieniądze? Ani to bezpieczne, ani nie oferuje zysku wyższego niż inflacja. Źródło: Pixabay.com.

O ile obligacje długoletnie wydają się stosunkowo najbardziej niezawodnym sposobem na zarobki przewyższające inflację – oprocentowanie dosłownie jest podane jako określony punkt procentowy powyżej właśnie poziomu inflacji – to większość małych inwestorów w Polsce nie korzysta z takowych. Najczęściej kupowane są zdecydowanie obligacje krótkoterminowe, a te obecnie wcale nie są oprocentowane wysoko – w przypadku popularnych obligacji trzymiesięcznych jest to na przykład 1,5%, a więc można powiedzieć, że wręcz pewne jest, iż zysk będzie niższy, niż inflacja. Jak zawsze, pamiętać trzeba o tzw. podatku Belki. Dopiero obligacje na 5, 6, 10 czy 12 lat pozwalają myśleć o przeskoczeniu obecnej inflacji, ale że trudno prognozować tak daleko – też nie jest to pewne, właśnie z racji podatku. Tak więc niezwykle obecnie popularne obligacje, których sprzedało się w 2017 r. najwięcej od roku 2008, są może pewne, ale niekoniecznie zyskowne…

Co mogą wybrać ci, którzy chcą faktycznie mieć korzyści z posiadania wolnych kwot pieniędzy? Jedno rozwiązanie to czekać na podniesienie stóp procentowych i inne zmiany w obecnym trendzie. Innym są te nieco bardziej ryzykowne metody inwestowania. Rośnie zwłaszcza popularność funduszy akcyjnych, i dla osób, które nie są weteranami o rozległej wiedzy na temat rynków – to właśnie może być pierwszym kierunkiem, w jaki warto spoglądać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.