Inwestujemy w przyszłość

Wszystko o finansach.

Informacje biznesowo - ekonomiczne

Podatek bankowy – czy wpłynie na ceny kredytów?

Wszyscy wiemy, jaką funkcję mają banki, a jest ona dość prosta i oczywista – zarabiać pieniądze. Dlatego też nie może dziwić, że będą krytyczne wobec wszelkich decyzji, które pieniędzy im zarobić nie pozwolą. Pojawia się zawsze argument, że banki napędzają gospodarkę, i są bardzo ważne dla funkcjonowania państwa. Przeciwnicy zaś… zwracają uwagę na to samo. O jakiegoś rodzaju podatku bankowym zaczęło się na świecie najwięcej mówić po kryzysie w 2008 roku, kiedy to rządy musiały ratować (tzw. bailout) banki pogrążone w niewypłacalności wskutek pęknięcia bańki kredytów hipotecznych. Dla jednych był to dowód, że banki są poza kontrolą państwa i nie można do nich dopłacać, dla drugich – że trzeba o nie dbać. Najczęściej pojawiały się propozycje opodatkowania czy to profitów banków i bonusów dla właścicieli, czy też transakcji finansowych (ten drugi często nazywany podatkiem Tobina). Różne kraje poszły różnymi drogami. W Polsce zapowiada się wprowadzenie tego pierwszego wariantu. Podatek bankowy od ich aktywów inspirowany jest wyraźnie takim rozwiązaniem wprowadzonym na Węgrzech w 2010 r. Prawo i Sprawiedliwość proponowało te zmiany w poprzedniej kadencji, ale bez poparcia. Tym razem jednak jest u władzy i wygląda na to, że taki podatek zostanie wprowadzony na początku przyszłego roku. Przed Świętami przeprowadzono w Sejmie pierwsze czytanie.

Nowy podatek zawsze oznacza zmianę kalkulacji. Źródło: Pixabay.com.
Nowy podatek zawsze oznacza zmianę kalkulacji. Źródło: Pixabay.com.

Jego kwota ma wynosić 0,39% rocznych aktywów powyżej 4 miliardów złotych oraz 0,6% dla ubezpieczycieli. Szacuje się, że ma to dać dodatkowy przychód do budżetu na poziomie w granicach 5,5-7 mld zł. Oczywiście oznacza to, że o tyle mniej zarobią banki. Nie brakuje głosów, że podatek ten spowolni gospodarkę, której wzrost opiera się na kredytach. Mówi się, że na Węgrzech taki właśnie był efekt (pewne jest, że rząd węgierski zapowiada obniżenie wysokości podatku). Niektórzy badacze uważają, że podatek nie odbije się na cenie usług, ponieważ rywalizujące o klienta banki i tak zarabiają na usługach. Inni jednak wieszczą wzrost cen, na zasadzie: banki odbiją to sobie na klientach. Niektóre zresztą już podniosły marże. W ostatnich tygodniach wiele banków podwyższyło marżę o około pół punktu procentowego (np. 0,35 czy 0,65 p.p.). Oficjalnie nie podaje się, by to właśnie podatek bankowy miał być powodem wzrostu marż. Wiele osób jednak łączy te zjawiska. Czy możemy się spodziewać dalszego wzrostu marż oraz mniejszej dostępności kredytów w ogóle? Na razie nie jest to pewne, ale inwestując, powinniśmy mieć taką możliwość na uwadze.

Sprawdź również:  Wszystko co musisz wiedzieć o reklamie bilbordowej

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.