Inwestujemy w przyszłość

Wszystko o finansach.

Informacje biznesowo - ekonomiczne Inwestowanie

Tokeny ICO – najlepsza inwestycja czy wysokie ryzyko?

Ogromny wzrost wartości niektórych kryptowalut napędza różnorodne dyskusje w świecie finansów, a w jednej z kwestii głos zabrała nawet polska Komisja Nadzoru Finansowego. W wypuszczonym przez nią komunikacie inwestowanie w tokeny w ramach ICO zostało określone jako „wysoce ryzykowne”. Dla tych, którzy przegapili jedno z trendy słów w świecie inwestycji w tym roku – ICO czyli Initial Coin Offerings (pierwsze oferty monet) są znane jako nowa metoda na finansowanie społecznościowe nowych inwestycji. Opierają się na wykorzystaniu kryptowaluty, którą to zakupić można typowo za Bitcoiny. Przykładowo – inwestor wkłada swoje Bitcoiny i kupuje określoną liczbę np. Ethereum (waluty prowadzącej taką zbiórkę w roku 2014) albo BAT (walutę stworzoną w tym roku przez twórcę przeglądarki internetowej Brave w celu zebrania środków na wypuszczenie programu na rynek). Popularne produkty i usługi zebrać mogą w ciągu pierwszego dnia kilka lub kilkadziesiąt milionów dolarów, co świadczy o wysokiej popularności ICO. Kupujący zyskać mogą tokeny, a więc coś w stylu cyfrowych „akcji” danej firmy – albo różnego typu usługi związane z działalnością danego programu (np. w przypadku przeglądarki internetowej – możliwość zakupienia albo wyłączenia reklam). Podobnie jak w przypadku emisji akcji, w przypadku ICO zazwyczaj największych zakupów dokonuje kilka majętnych podmiotów, które zajmują się inwestowaniem na wysokim szczeblu profesjonalnie i zamierzają mieć wpływ na losy firmy – a mniejszą pulę tortu zgarniają mali inwestorzy, którzy często chcą tylko spróbować bez ryzyka czy też mają na oku niewielkie indywidualne korzyści. Cały proceder jest jednak kontrowersyjny, i w niektórych krajach – jak Chiny i Korea Południowa – został nawet zakazany. Za co krytykowane są ICO?

Dla niektórych tokeny ICO to potencjalnie doskonała inwestycja, ale inni zwracają uwagę na ryzyka. Źródło: Pixabay.com.
Dla niektórych tokeny ICO to potencjalnie doskonała inwestycja, ale inni zwracają uwagę na ryzyka. Źródło: Pixabay.com.

W bardzo długim wyjaśnieniu Komisja podaje liczne powody, dla których zajęła takie stanowisko. Jednym z nich jest fakt braku regulacji, co sprawia, że ICO mogą być doskonałym polem do oszustw. Kolejnym jest niejasny zysk z zakupu tokenów – jak to z tzw. crowdfudningiem bywa, często jest to jedynie zwyczajne prawo do korzystania z danego produktu, a i ono może nie dojść do skutku, jeśli produkt ostatecznie nie powstanie. Następnym wymienionym argumentem jest niejasność samej usługi, którą producenci zazwyczaj przedstawiają tylko w pozytywnym świetle, prezentując niesprawdzone przez zewnętrzny byt informacje – znów, może to ułatwiać naciąganie i zachęcać do inwestycji w biznes, który nie ma wielkich szans na sukces. Komisja wspomina również o częstych problemach ze sprzedażą swoich tokenów oraz brakiem dostatecznych testów samej technologii.

Sprawdź również:  Czy dolar będzie dobrą inwestycją?

Takie oświadczenie warto przeczytać, wiedząc, iż podobne były już publikowane przez organy władzy w wielu krajach na każdym kontynencie. Na pewno nie zostawiają one wątpliwości co do potencjalnych wad inwestowania w ICO, niemniej zakazu obecnie nie ma, tak więc każdy może sam zadecydować, czy nie zechce wejść w dany biznes w ten sposób – najlepiej, oczywiście, dokładnie zapoznając się z możliwymi zyskami i stratami.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.