Inwestujemy w przyszłość

Wszystko o finansach.

Pożyczki

Pożyczka w Providencie

Niewiele dobrego wynika z pożyczania pieniędzy od banków. Niestety w życiu przychodzą chwile, gdy jedyną możliwością na związanie końca z końcem jest szukanie ratunku u banków albo instytucji pożyczkowych. Dzisiaj zastanówmy się co zrobić, gdy nagle brakuje nam pieniędzy i nie mamy czasu na chodzenie w poszukiwaniu pożyczki albo, co gorsza, gdy bank odmawia nam kredytu. W tej krytycznej sytuacji „pomóc” może nam między innymi firma Provident.

Żeby wziąć pożyczkę w Providencie wystarczy być osobą pełnoletnią, posiadać stałe zameldowanie poświadczone wpisem w dowodzie osobistym oraz mieć stałe dochody utrzymania (przy mniejszych kwotach nie musimy ich nawet potwierdzać, bo agenci wierzą nam na słowo). Pożyczki udzielane są na 30, 45, 60 i 90 tygodni. Nowi klienci mogą otrzymać pożyczkę w kwocie od 300–5000 złotych (klienci stali mogą wziąć pożyczkę nawet do 7000 zł). Co ciekawe w Providencie rozpatrzą nasz wniosek nawet jeżeli figurujemy na czarnej liście BIK-u – firma udziela pożyczki w oparciu o analizę naszej sytuacji dochodowej.

Ile kosztuje pożyczka w wysokości 1000 zł w Providencie?

Powiedzmy, że potrzebujemy na wczoraj 1000 złotych na wykupienie naszej ulubionej kolekcji płyt Chopina z lombardu. Gdy już zdecydowaliśmy się skorzystać z usług Providenta wystarczy, że wypełnimy wniosek online albo skontaktujemy się z biurem obsługi czynnym 7 dni w tygodniu od 7-21, co oznacza, że pożyczki udzielane są niemalże całodobowo. Wnioski rozpatrywane są z reguły nawet w ciągu 48 godzin, a później podpisujemy umowę z przedstawicielem Providenta i czekamy na pieniądze (co trwać może kolejne kilka dni). Raty spłacamy raz na tydzień, podczas wizyty domowej przedstawiciela albo przelewem. Zakładając, że wzięliśmy pożyczkę w wysokości 1000 złotych i zamierzamy ją spłacić w 30 tygodniowych ratach, całkowity koszt pożyczki wyniesie 1698,45 złotych (jeżeli będziemy dokonywali wpłat terminowo), co oznacza że – odsetki plus koszty pożyczki to aż 70% pożyczonej kwoty!

Sprawdź również:  To ma być koniec z LIBOR – decyzja wycofania wskaźnika

Jak widać Provident jest ostatnią deską ratunku i może przypominać chwytanie się brzytwy przez tonącego. Warto jednak pamiętać, że czasami lepiej pożyczyć od Providenta, niż szemraną chwilówkę z ogłoszenia rozwieszanego na słupie… Pamiętajmy jednak, że lepiej nie zastawiać kolekcji ulubionych płyt Chopina, niż później odkupywać je z tak dużą stratą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.