Inwestujemy w przyszłość

Wszystko o finansach.

Gospodarka Informacje biznesowo - ekonomiczne Inwestowanie

2018 – rokiem inwestowania w akcje?

Wszystko wskazuje na to, że zmiana kalendarza na nowy nie skłania inwestorów do odrzucenia starych wykresów i w rok 2018 wejdziemy w sytuacji rekordowych wzrostów na giełdzie na Wall Street. „Tradycyjnie”, można by już dodać; końcu niemal ciągła hossa trwa tak długo, iż można by spokojnie zapomnieć, że kursy w ogóle mogą spadać. Nie wiadomo do końca, jak to się przełoży na rynki globalne, ale ogólnie świat patrzy na Wall Street i dopóki tam ludzie ciągle kupują, a kursy rosną – to można spodziewać się, iż pewnie giełda pozostanie na razie najlepszym miejscem na inwestowanie. Coraz częściej eksperci przewidują, że dopiero w roku 2019 hossa w końcu się zatrzyma. Do tego czasu, niemal wszystkie spółki na wszystkich rynkach, uśredniając, powinny rosnąć w wysokim tempie. Indeksy mają piąć się w górę tak samo w USA jak i w Niemczech, Francji czy w Polsce.

Na Wall Street już od niemal dekady trwa trend wzrostowy, a obecnie widzimy hossę i na GPW. Źródło: Pixabay.com.
Na Wall Street już od niemal dekady trwa trend wzrostowy, a obecnie widzimy hossę i na GPW. Źródło: Pixabay.com.

Oprócz typowej akcyjnej gry, sens inwestowania na giełdzie opiera się na twardych konkretach, takich jak wyniki spółek, zarówno tych największych, jak i mniej znanych ludziom z ulicy. Eksperci szacują wyniki spółek – tymczasem te okazują się w rzeczywistości lepsze, i stąd trwała hossa, która w przypadku Wall Street trwa już od wielu lat. I to jest też powód, dla którego na razie ciągle wydaje się ona przyspieszać. Ogółem, gospodarki rozwijają się – ludzie mają więcej pieniędzy, więcej wydają, wzrasta zatrudnienie, więcej do kieszeni wpływa też firmom energetycznym, częściej można wprowadzać innowacyjne rozwiązania. To wszystko nazwać można ekspansją, a ta typowo jest jednoznaczna ze wzrostami na giełdach (oraz na rynku surowców, np. metali szlachetnych, którymi również warto na początku 2018 się interesować).

Jak będzie z polską giełdą? Tutaj już trudniej jest o racjonalne przewidywania. Weźmy WIG20: w roku 2015 potrafił spaść z ok. 2500 do 1700, by w kończącym się z kolei roku zanotować wzrost z powrotem do ok. 2500. W mediach branżowych niewiele osób spodziewa się, iż tempo wzrostu może na długo zostać zachowane. Dużo głosów jest jednak zgodnych, iż pierwsza połowa roku 2018 powinna być dobra dla spółek o różnej wielkości. Do obserwowania przez inwestorów nadal pozostaną takie czynniki jak działalność danej firmy, inflacja, możliwość podniesienia stóp procentowych, kursy walut itd.

Sprawdź również:  Czego nie robić inwestując na giełdzie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.