Inwestujemy w przyszłość

Wszystko o finansach.

Informacje biznesowo - ekonomiczne Oszczędzanie

Skąd biorą się gwałtowne podwyżki cen gazu?

Dla kierowców, którzy posiadają przeróbkę samochodu na LPG, wzrost cen gazu jest bardzo przygnębiającą wiadomością, bo oczywiście oznacza o tyleż większe wydatki na codzienne dojazdy. W zależności od pojazdu, szacuje się, że wydatki na paliwo wychodzą „na plus”, licząc koszt solidnej instalacji LPG, po dziesiątkach tysięcy kilometrów – czy to będzie bliżej 20 tys., czy 70 tys., zależy od tego, ile pali auto. To wszystko przy założeniu, że gaz jest o połowę tańszy za litr, niż benzyna – a często jest jeszcze tańszy. W Polsce na gaz jeździ kilka milionów osób – szacuje się, że ponad 2,5 miliona. Wszyscy z nich mogą być niezadowoleni z faktu, że w drugiej połowie roku 2016 r. ceny wzrosły z okolic 1,60 zł za litr do ponad 2,20 zł. Nie jest to poziom, którego by nigdy wcześniej nie było, ale takie podwyżki nigdy nie są miłe. W dużej mierze wynikają one jednak z powodów, które są do przewidzenia – na czele z tym, że idzie zima, a to zazwyczaj oznacza większy popyt i, co za tym idzie, wyższą cenę. Podobnie było w zeszłym roku, nie mówiąc już o okresie 2011-14, podczas którego ceny częściej zbliżały się do 3 zł, niż do 2 zł (aż do początku roku 2015, kiedy to niespodziewanie ciepła zima spowodowała nadpodaż i pikowanie cen). A że przy okazji codzienne podróże kosztują więcej – trzeba uznać z tego powodu za dopust boży. Do tego dochodzi druga prawidłowość globalna – jako że LPG jest paliwem alternatywnym, zawsze jego cena powiązana jest z ceną ropy. Gdy ropa pikuje w dół, wtedy i gaz tanieje, ale obecnie ropa zaczyna również iść w górę. To efekt umowy OPEC zatwierdzającej obniżenie produkcji. Umowa ta uważana jest często za „początek końca” niskich cen ropy, jakie widzieliśmy ostatnio.

Sprawdź również:  Niemiecka gospodarka – mnóstw miejsc pracy w całej Europie
Tankowanie gazu jest droższe. Źródło: Pixabay.com.
Tankowanie gazu jest droższe. Źródło: Pixabay.com.

Również wydarzenia niezwiązane bezpośrednio z handlem gazem oraz lokalne mają wpływ na rosnące ceny. Swoje robi kurs dolara, który ciągle utrzymuje się na wysokim poziomie – obecnie 4,20 zł. To oczywiście oznacza, że za gaz płaci się w złotówkach więcej. Do tego dochodzi działalność rządowa w Polsce. W tym zakresie dokonała się największa zmiana od wielu lat, a mianowicie zmiana Prawa Energetycznego, która w życie weszła na początku września. Zgodnie z nową ustawą, oficjalnie mającą na celu ograniczenie szarej strefy, wprowadzony został wymóg zapłacenia kaucji 20 mln zł, by móc legalnie importować gaz oraz handlować nim w Polsce. Szacuje się, że takiej koncesji z racji braku środków nie opłaci nawet około połowy lub więcej wszystkim importerów w kraju, co oznacza oczywiście zamykanie działalności – i spadek podaży. Więcej na ten temat będziemy wiedzieć pod koniec roku i wraz z nadejściem nowych przepisów w 2017, niemniej już teraz widać, że rząd polski dokłada swoją cegiełkę do zjawiska nieprzewidywalnych cen paliw, czego możemy się spodziewać także w najbliższych latach.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.