Zaskakujące tempo rozwoju energii słonecznej

informacje biznesowo - ekonomiczne inwestowanie oszczędzanie

Rozrost sieci fotowoltaicznej na świecie niemalże co roku postępuje w szybszym tempie, niż wynoszą prognozy. Dość powiedzieć, że gdyby kierować się jednym z bardziej renomowanych źródeł – przegląd World Energy Outlook wykonany przez Międzynarodową Agencję Energii – to 10 lat temu zakładano, iż łączna liczba gigawatów fotowoltaicznych uruchamianych danego roku na świecie będzie… kilkadziesiąt razy mniejsza. Do roku 2010 zakładano, że nawet w 2030 r. liczba gigawatów dodawanych rocznie nie przekroczy 20, za to obecnie jest to niemal rokrocznie coraz więcej, przekraczając i 70. To dobry przykład na to, że w przypadku nowych technologii wydarzenia rynkowe mogą znacząco zaskoczyć nawet specjalistów – dając interesującą lekcję dla inwestorów czy osób ogólnie śledzących wydarzenia ekonomiczne i trendy. Jak obecnie podaje Navigant, w ciągu najbliższej dekady liczba gigawatów obsługiwanych przez instalacje PV na świecie ma przekroczyć 1000 – mniej więcej po połowie podzieli się to na kogenerację rozproszoną (czyli maszyny zasilające pobliski teren, „na miejscu”) oraz instalacje skali przemysłowej.

Liczba paneli fotowoltaicznych wzrosła w ciągu dekady ponad dziesięciokrotnie. Źródło: Pixabay.com.
Liczba paneli fotowoltaicznych na świecie wzrosła w ciągu dekady ponad dziesięciokrotnie. Źródło: Pixabay.com.

Mimo różnych działań podejmowanych przez rządy i Unię Europejską, głównym motorem napędowym wszystkich tych liczb są nadal zdecydowanie Chiny i USA. Dość powiedzieć, że w samym pierwszym kwartale 2017 w Chinach dodano 7,2 gigawata pojemności instalacji fotowoltaicznych. Jeszcze niedawno uważano, że tyle będzie się ich instalować rocznie… na całym świecie. W najludniejszym kraju świata dominują instalacje przemysłowe, ale rozproszona kogeneracja zanotowała ponad dwukrotny wzrost względem poprzedniego roku. W USA przełomowy był rok 2016, kiedy to podwojono pojemność sieci do ok. 40 GW. Potencjał jest oczywiście nadal spory w tym dużym kraju – warto jednak pamiętać, że w obliczu nowych rządów trend na dłuższą metę wcale nie jest obecnie pewny. W Europie najbardziej „solarnym” państwem pozostają zdecydowanie Niemcy, które nadal minimalnie wyprzedzają całe USA pod względem liczby energii, na której zebranie pozwalają instalacje. Wartym obserwowanie rynkiem są Włochy – gdzie energia słoneczna zbliża się do osiągnięcia progu 10% pokrycia całej energii w kraju, i do poziomu per capita bliskiego Niemcom. W pierwszym kwartale 2017 Włochy dodały 84 megawaty instalacji. W Polsce liczby te również rosną drastycznie – przy czym względem znacznie niższej, wręcz zerowej pozycji startowej, która miała miejsce jeszcze w 2013 roku. Liczba megawatów na głowę w Polsce jest niemalże najniższa w Unii Europejskiej (przed Łotwą i Irlandią), co oznacza duży potencjał na rozwój tego typu inwestycji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.