Inwestujemy w przyszłość

Wszystko o finansach.

Informacje biznesowo - ekonomiczne

Obniżka ratingu Polski – jakie ma znaczenie dla ekonomii?

Dość szerokim echem odbiła się decyzja agencji Standard and Poor’s, by obniżyć w przypadku Polski rating kredytowy, czyli po prostu ocenę zdolności kredytowej państwa. Spadła ona w oczach tejże agencji z „A-” do „BBB+”, a prognozę zmieniono z dotychczasowej pozytywnej na negatywną. Spadły też oceny w walucie krajowej. To wszystko po raz pierwszy w historii Polski. Wiele osób nie zgodziło się z tą oceną, wskazując na różne pozytywne wskaźniki w kraju, np. wzrost prognozy wzrostu gospodarczego przez Bank Światowy czy brak zmiany ratingu przez inne agencje. Jednak słuszna czy nie, opinia S&P jest śledzona na świecie i pewne skutki na pewno się pojawiły. Bez wątpienia zdanie tej agencji jest brane pod uwagę, a czasami okazuje się wręcz prorocze, jak w przypadku obniżenia ratingu dla USA w lecie 2011, do dziś bardzo kosztownego dla tego państwa (ponieważ S&P wyprzedziła w tym wypadku inne wskaźniki). Są też znane jej oceny z dalszej przeszłości, które się nie sprawdziły – słynny przykład Lehman Brothers, którzy przed upadkiem zawsze mieli dobre oceny. A jednak warto liczyć się z faktem, że świat finansowy nie wnika w tę decyzję, lecz głównie na nią reaguje. Skutki są wymierne. Przykładowo, znacząco obniżył się kurs złotego. Przykładowo, w ciągu jednego dnia w połowie stycznia, kurs euro skoczył z 4,33 na 4,48 złotego, a dolara – z 3,99 do 4,11. Ma to oznaczać najniższy kurs wobec euro od kilku lat, a dolara – aż od 2003 roku. Po dwóch tygodniach, nie widać wyraźnych oznak, by kurs miał szybko wrócić do poprzedniej wysokości. Utrudni to życie np. osobom mającym kredyty walutowe. Z drugiej strony, jeśli uważamy, że ocena S&P była nieuzasadniona i wskaźniki ekonomiczne jej nie potwierdzą, można zainwestować z myślą o tym, że po tym jednorazowym wydarzeniu wartość złotego będzie w najbliższych miesiącach czy latach już tylko wzrastać.

Sprawdź również:  Nabycie do funduszy akcyjnych niskie, pomimo hossy na giełdzie
Złoty nieco stracił na wartości. Źródło: Pixabay.com.
Złoty nieco stracił na wartości. Źródło: Pixabay.com.

Z drugiej strony jeśli prognoza jest trafna, koszty inwestycji dla rządu oraz samorządów mogą dopiero zacząć rosnąć. Podobnie jak osłabić może się giełda. Wśród przewidywań agencji S&P jest przykładowo wzrost stosunku deficytu do PKB ponad poziom 3%, co może wiązać się wejściem w procedurę nadmiernego deficytu, a to oznacza niepewność inwestycji. To jednak dopiero przyszłość. Na pewno można spodziewać się jednak, że już teraz nieco wzrośnie koszt kredytów nie tylko dla rządu, ale i największych przedsiębiorstw, które nie mogą mieć większej wiarygodności kredytowej, niż dla całego państwa. To oznacza droższą spłatę zaciągniętych długów, a więc nieco niższą wydajność finansową. To wszystko zachęca na pewno do umiarkowanej ostrożności w przypadku inwestycji zbyt skrajnie optymistycznych co do kondycji polskiego rządu i firm.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.