Inwestujemy w przyszłość

Wszystko o finansach.

Informacje biznesowo - ekonomiczne Oszczędzanie

Wprowadzenie bezpłatnych kont – czy przyniesie nam oszczędności?

Wiele osób w obecnych czasach nie przywiązuje zbyt dużej uwagi do parametrów swojego konta bankowego, po części traktując je jak niemalże „niewidzialne” medium dla swoich pieniędzy, nie przejmując się znacząco procentami i opłatami. Jednakże jeśli przeliczymy różnorakie koszty w perspektywie lat, które za nami i przed nami, nawet zwykły rachunek oszczędnościowo-rozliczeniowy może robić pewną różnicę dla stanu naszych finansów. Inaczej niż w przeszłości, dzisiaj klient indywidualny oczekuje, że jego podstawowy rachunek będzie bezpłatny, albo przynajmniej: prawie bezpłatny. W tabelkach porównujących ceny różnych usług na kontach, znajdziemy najczęściej całe kolumny wypełnione przez „0 zł”. Niektóre banki od tego w ostatnich latach odeszły, próbując ratować budżety naznaczone podatkami i składkami czy też niskimi ciągle stopami procentowymi. Czasami w ramach „bezpłatności” potrzeba spełnienia wymagań dochodowych czy płacenia regularnie kartą, niemniej nadal dość prosto znaleźć konto, na którym prowadzenie rachunku i wszystkie podstawowe, najczęstsze czynności są bezpłatne (na przykład firmowane przez T-Mobile, operowane przez Alior Bank konto: kliknij). Dlatego niektórych mogą zdziwić doniesienia o rozmowach w sprawie nowelizacji ustawy o usługach płatniczych, w ramach której… wprowadzone mają zostać bezpłatne konta. Jednak to prawda, taka „zmiana” ma się w ciągu roku dokonać. Jakie są jej przyczyny i czy przeciętny klient odczuje jej skutki?

Konto bankowe. Źródło: Pixabay.com.
Konto bankowe. Źródło: Pixabay.com.

Jednym z głównych powodów planowanej nowelizacji jest wprowadzona Komisję Europejską dyrektywa nakazująca wprowadzenie w każdym kraju domyślnej możliwości założenia „podstawowego” rachunku płatniczego, którego koszty będą minimalne lub zerowe. Ma to być odpowiedź na fakt, że w Unii 58 milionów dorosłych osób nie posiada konta bankowego, co można uznać za rodzaj wykluczenia (w Polsce ma to być nadal ponad 20% ludności). Oprócz możliwości dla posiadacza konta, na pewno pewną motywacją dla decydentów są też oszczędności wynikające z ograniczenia gotówki – przelewy po prostu są dla państw tańsze, niż produkcja i obieg gotówki. Dostępność w każdym kraju przynajmniej jednego operatora, który umożliwia każdemu obywatelowi Unii założenie „podstawowego” rachunku jest jednym z celów dyrektywy, oprócz transparentności opłat za konta oraz uproszczenia dla klienta procedury przeniesienia wszystkich środków na inne konto. Z doniesień o projektowanej ustawie wygląda na to, że dla większości Polaków nie zmieni się wiele – poza tym, że bezpłatne „podstawowe” konto będzie teraz zagwarantowane prawnie, a nie tylko efektem rynkowej konkurencji. Takie konto będzie pozwalało dokonać miesięcznie 10 przelewów, a następne będą mogły być płatne. Karta płatnicza będzie już mogła być płatna – w takiej wysokości, jak na typowym koncie osobistym danego banku. Nie da ono dostępu do usług kredytowych ani karty kredytowej. Słowem, sytuacja na dziś nie ulegnie znaczącej zmianie – choć zmiany te ułatwić mogą założenie konta obcokrajowcom z innych państw UE. Na przyszłość jednak obecność w prawie takiej obowiązkowej opcji może okazać się znacząca, gdyby banki zamierzały podnieść opłaty za typowe konta.

Sprawdź również:  Tokeny ICO – najlepsza inwestycja czy wysokie ryzyko?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.